1958

III Festiwal Muzyki Jazzowej w Sopocie

Jak wiadomo III Festiwal Muzyki Jazzowej, zaplanowany na 25-29 lipca 1958 roku nie odbył się, ale w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele ciekawych informacji, świadczących o tym, że organizatorzy walczyli do końca:

04.1958

• Zawiązane zostało festiwalowe konsorcjum, w skład którego weszli: Zrzeszenie Studentów Polskich (kontakty międzynarodowe), redakcja miesięcznika „Jazz” i Federacja Polskich Klubów Jazzowych (program), Teatr Powszechny Województwa Gdańskiego (organizacja i finanse). Złożyło ono w Ministerstwie Kultury i Sztuki „drobiazgowo opracowany” projekt III Festiwalu.
• Konsorcjum uzyskało „oficjalny placet Ministerstwa Kultury i Sztuki” i powiadomiło o tym fakcie Polską Agencję Artystyczną PAGART, ówczesnego monopolistę w zakresie międzynarodowej wymiany kulturalnej.
• Redakcja Jazzu (nr 22) ogłosiła, że w kolejnych numerach będzie informowała o bieżącym postępie prac nad festiwalem.

05.1958

• Jazz (nr 23) ujawnił półoficjalnie, że w festiwalu udział wezmą: Vera Auer Sekstet (Niemcy Zachodnie), Don Rendell Six (Anglia), Riverside Syncopators (Włochy) oraz zespoły z Danii, Finlandii, Izraela, Czechosłowacji i NRD (Niemcy Wschodnie).
• W tym samym numerze Franciszek Walicki (W.) napisał: – „PAGART, który miał pomagać (…) wykazuje – wbrew wstępnym deklaracjom – daleko idącą opieszałość.”
• Współpracujący z organizatorami, red. Sławomir Sierecki, na łamach Wieczoru Wybrzeża (nr 108) napisał m.in.: – „grono radnych sopockich, traktując festiwal jak dopust, gromko oświadczyło: – Jazz owszem, byle nie w Sopocie”…
• Gdański Teatr Powszechny oficjalnie zrezygnował z organizacji festiwalu, ale pod naciskiem powołanego ad hoc „Społecznego Komitetu Ocalenia Festiwalu”, zadeklarował, że doprowadzi imprezę do szczęśliwego końca.

07.1958

• Na łamach Jazzu (nr 25/26) opublikowano komunikat: „Z wielką przykrością zawiadamiamy wszystkich zainteresowanych III Festiwalem Muzyki Jazzowej, że impreza ta nie dojdzie w bieżącym roku do skutku. Zaważyły bodaj względy natury merkantylnej (…)”. Podano również listę wykonawców, którzy wyrazili gotowość przyjazdu do Sopotu – Ludek Hulan Studio Five (Czechosłowacja); Adrian Bentzon’s Jazz Band ft. Henrich Johansen (Dania); Harry Aaltonen Band (Finlandia); Armand Gordon Et Son Ragtime Jazz Band i Georges Milton (Francja); Spree City Stompers, Joki Freund Quintet, Albert Mangelsdorff, Vera Auer Sextet oraz Toby Fichelscher i Bill Ramsey (Niemcy Zachodnie); Midnight Stompers i Lars Resberg Group (Szwecja); Herb Ward (USA), János Kőrössy (Węgry) i Roman New Orleans Jazz Band (Włochy). Ujawniono również, że wparciem festiwalu zainteresowany jest Norman Granz, organizujący słynny cykl koncertów Jazz At the Philharmonic, z którymi podróżuje po całym świecie. Jak istotną była to informacja świadczy fakt, że pod tym właśnie szyldem, wiosną 1959 roku w Wiedniu, wystąpili: Ella Fitzgerald, Oscar Peterson Trio, Stan Getz Quartet, Roy Eldridge, Ray Brown, Lou Levy i Ed Thigpen.

08.1958

• Głos Wybrzeża (nr 183), wspierający dotychczas festiwal, jakby zmienił front i  opublikował na swych łamach tekst krytykujący całą sytuację: – „Karygodne niedbalstwo gdańskiego Teatru Powszechnego i bezsilność Wydziału Kultury Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej wobec podległej sobie placówki, spowodowały, że najpoważniejsza w Polsce letnia impreza muzyczna i jedyna tego rodzaju impreza w tej części Europy, III Festiwal Muzyki Jazzowej nie odbędzie się nie w Sopocie (…) lecz w Warszawie. Tak więc już druga z kolei tradycyjna impreza (obok Miss Polonia) przenosi się do stolicy, nie mogąc znaleźć na miejscu organizatora o niezbędnych umiejętnościach i doświadczeniu”. Franciszek Walicki, który zapewne był autorem tego tekstu, później wielokrotnie mawiał: – „Ukradli nam wtedy festiwal ! ”.

09.1958

• W dniach 18-21 września 1958 roku w baraku warszawskiej Stodoły odbył się „festiwal zastępczy” pn. „Jazz 58”, który funkcjonuje do dzisiaj jako “Jazz Jamboree”. Imprezę firmowali: warszawski Hot Club Hybrydy oraz dwaj wcześniejsi organizatorzy sopockiego festiwalu, tj. Zrzeszenie Studentów Polskich oraz redakcja periodyku Jazz. Jak doszło do tego transferu na łamach Jazz Forum (nr 189) opowiedział Jan Borkowski, który zorganizował siedem pierwszych edycji stołecznego festiwalu: – „Kiedy wiadomo już było, że nie odbędzie się III Festiwal Jazzowy w Sopocie, wpadłem na pomysł, by zorganizować podobna imprezę w Warszawie – tak szybko jak tylko możliwe, a więc na jesieni. Jeździłem na oba pierwsze festiwale w Sopocie i strasznie mi było ich żal, więc postanowiłem zrobić wszystko, by ta idea nie zginęła, by była kontynuowana (…) Inna rzecz, że te pierwsze sopockie festiwale organizowała Estrada, czyli w zasadzie ludzie przygotowani do robienia masowych imprez. Przyniosły one jednak duży deficyt – widocznie były jakieś ,,przekręty”, chociaż nie chciałbym tego powiedzieć. W każdym razie podobno dużo trzeba było dołożyć, chociaż trudno zrozumieć dlaczego (…) Odwołanie festiwalu było decyzją nie tylko ekonomiczną, ale i polityczną, aczkolwiek trudno ustalić w jakiej mierze ataki prasowe pisane były na zamówienie czynników partyjnych, w jakiej mierze były podlizywaniem się władzy, a w jakiej był to po prostu strach przed czymś nowym (…) Pojawiła się próżnia, nisza. Nie ma festiwalu, to trzeba go zrobić. Ten nasz pierwszy festiwal nie nazywał się jeszcze ,,Jazz Jamboree”. W nazwie nie było nawet słowa ,,festiwal”. Daliśmy mu nazwę ,,Jazz 58” i dopiero we wstępie do programu, który napisał Leopold Tyrmand, można było wyczytać, że to jest ,,Jazz Jamboree” (…) Ciekawostka jest, że jeden jedyny raz – wtedy, na samym początku – festiwal odbywał się również w Krakowie. Organizatorem były nie tylko Hybrydy, ale i Krakowski Jazz Club, który był troszeczkę starszy od Hybryd (…).

01.1959

• Na łamach Jazzu (nr 30/31) pojawiła się informacja, że Ministerstwo Kultury i Sztuki zaaprobowało wniosek Wojewódzkiej Rady Narodowej w Gdańsku i Miejskiej Rady Narodowej w Sopocie dotyczący organizacji III Festiwalu Muzyki Jazzowej w Sopocie w 1959 roku.

03.1959

• Redakcja Jazzu (32) dała do zrozumienia, że wobec chwiejnej postawy Teatru Powszechnego w Gdańsku, do życia powołana zostanie Spółdzielnia (!) Impreza, która festiwal jednak zorganizuje.

05.1959

• Na łamach Jazzu (nr 34) pojawiła się m.in. taka oto gorzka w swej wymowie informacja: – „Spółdzielnia Impreza — nie otrzymała wymaganych uprawnień (…) Wszystkie środki i możliwości musimy wykorzystać, by udała się kolejna (już tradycyjna!) warszawska impreza ,,Jazz Jamboree 1959”, która ma się odbyć we wrześniu z udziałem zespołów krajowych i zagranicznych (…)”